Historia mieszkanki Brzegu może być przestroga dla innych. Kobieta straciła kilka tysięcy złotych, bo wyłudzacze uśpili jej czujność. Nie usłyszała głosu w słuchawce, a odczytała sms-a. Do tego rzekomy syn twierdził, że uszkodził telefon i teraz ma nowy numer.
Poprosił o pieniądze i dostał je szybkim przelewem. Oszustwo wyszło na jaw bardzo szybko. - Kiedy następnego dnia zadzwonił do niej syn ze starego numeru wówczas zorientowała się, że została oszukana. Straciła 7 000 złotych - mówi starszy aspirant Patrycja Kaszuba, oficer prasowa brzeskiej komendy policji.
Policjanci uczulają, by każdy podejrzany kontakt sprawdzać i weryfikować podobne prośby o pieniądze bezpośrednio u źródła.