W wynikach za półrocze widać poprawę, ale to jeszcze nie jest poziom, który dawałby pełną stabilizację spółce.
ZAK od wiosny wdraża program naprawczy, by móc utrzymać produkcję i miejsca pracy. Zadłużenie jest spore, poprawiła się sprzedaż, ale wciąż trwa walka o rentowność.
- Pozytywne efekty są, ale to są dalej ujemne wyniki. Dlatego to nas najbardziej martwi, ale też mobilizuje do tego, aby te wyniki poprawić. Poprawić wyniki możemy tylko w jeden sposób - optymalizując wydatki i koszty oraz podnosząc ceny. A my mamy konkurencję ze wschodu, która obniża ceny - mówi prezes zarządu Grupy Azoty Kędzierzyn Mirosław Ptasiński.
Wynik netto w I półroczu wyniósł minus 49 mln zł i jest lepszy o 235 mln zł niż przed rokiem.