"Odpowiedź dadzą nam ceny gazu" - podkreśla starosta opolski, Henryk Lakwa. Dodajmy, że w łącznie czterech placówkach, w Niemodlinie, Ozimku, Tułowicach oraz Prószkowie przeprowadzono wcześniej inwestycje polegające na zmianie systemu ogrzewania.

- W naszych szkołach nie mamy kotłowni węglowych. Nasze szkoły mają pompy ciepła, fotowoltaikę, czy gaz. Problem węglowy u nas nie występuje. Czekamy na ceny gazu, które odpowiedzą nam, czy trzeba będzie znowu, gdzieś zaciskać pasa, czy szkoły raczej będą pilnowały tego, czy jednostki - mówi Henryk Lakwa, starosta opolski. 

Ograniczenia mogłyby wiązać się m.in. z obniżeniem temperatury w szkołach.