Z pandemią koronawirusa walczyć mają lekarze i pielęgniarki z Kędzierzyna-Koźla. Ich szpital nie był na taką ewentualność przygotowany. Ale już jest.

W jeden weekend powstały specjalne strefy, zamówiony został dodatkowy sprzęt i środki ochrony. Na udostępnionym nam zdjęciu z wnętrza placówki widać, że w ekspresowym tempie trzeba było m.in. dobudować dodatkowe wejścia do sal. Na pierwszy rzut miejsce zakaźne powstało w najnowszym skrzydle szpitala. Tam, gdzie mieści się SOR, interna, ortopedia i neurologia. Wyznaczone zostały tzw. strefy czyste i brudne. Pacjenci nie opuszczają stref brudnych, a personel tam przebywający musi mieć kombinezony. Dodatkowo oddział wewnętrzny, który ma najwięcej łóżek, podzielony został na dwa osobne odcinki -  dla pacjentów zakażonych i tych z podejrzeniem koronawirusa.

- Udało się to zrobić dzięki dużemu zaangażowaniu i determinacji naszego personelu, ale również firm, które z nami współpracują. My też się dopiero tego uczyliśmy. Robimy wszystko, żeby na własnym podwórku być możliwie jak najlepiej przygotowanym. Dla mnie personel naszego szpitala, moi współpracownicy są najważniejsi, więc zrobię wszystko, żeby bezpieczeństwo było zabezpieczone - zaznacza Jarosław Kończyło, dyrektor SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu.

Do lecznicy trafili już pierwsi pacjenci – jedna osoba z koronawirusem i kilka z podejrzeniem zakażenia. Jedna z nich jest po zabiegu kardiologicznym.