Ponad sto tysięcy samochodów przejechało przez miejscowość w ciągu ostatniego miesiąca. Część z nich z nieprzepisową prędkością. Niechlubni "rekordziści" mieli na liczniku po 129 i 145 km/h.

Gmina próbuje walczyć z natężeniem ruchu, na który uskarżają się mieszkańcy centralnych ulic. Tym bardziej, że wybudowana rzut kamieniem obwodnica miała im ulżyć. Tymczasem okazuje się, że średnio w ciągu doby miejscowość przecina nawet 2,5 tysiąca aut.

- Na godzinę w tym największym natężeniu ruchu wjeżdża do miejscowości między 120 a 180 pojazdów. To dosyć spory ruch. Ta wysoka ilość notowanych pojazdów każe nam myśleć z optymizmem o tej planowanej inwestycji na ul. Kozielskiej i Pawłowickiej w Reńskiej Wsi - komentuje wójt Reńskiej Wsi Tomasz Kandziora.

Wyniki pochodzą z miernika prędkości, jaki został ustawiony na wjeździe do miejscowości. W perspektywie jest przebudowa newralgicznej drogi tak, by ograniczyć ruch pojazdów, w tym ciężarówek.