Ogromne zniszczenia w infrastrukturze, zdewastowane obiekty sportowe, oświatowe i domy. W połowie września 2024 roku mieszkańcy gminy Prudnik wstrzymali oddech.

Z niepokojem śledzili komunikaty władz, szczególnie te dotyczące tamy w Jarnołtówku. Ponad 100-letni obiekt wytrzymał jednak napór wód Złotego Potoku. Nie uchroniło to jednak gminy przed milionowymi stratami. 



 - podkreśla burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak. Jak przekazuje włodarz, w sumie w specjalnej aplikacji 'Odbudowa” gmina zgłosiła ok. 160 zadań na łączną kwotę ponad 270 mln zł. Obejmują one m.in. odbudowę dróg, mostów, kładek, przepustów, rowów, budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej, hal produkcyjnych, obiektów sportowych i oświatowych, a także infrastruktury wodno-kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków.


fot. Grzegorz Zawiślak FB, archiwum