Telefon komórkowy miał zostać przemycony w krzyżówkach. Pomysł nie wypalił, gdyż nadawca przesyłki nie popisał się sprytem.

Sami więziennicy z Zakładu Karnego w Brzegu przyznają, że była to nietypowa próba przemytu. Ktoś podający się za krewną skazanego postanowił wysłać mu telefon schowany w krzyżówkach. Aparat znajdował się w... precyzyjnie wyciętym wgłębieniu. Urządzenie wykryli funkcjonariusze, prześwietlając feralną korespondencję.