Tak „uzbrojona” była kobieta, która przyszła na widzenie ze skazanym w Areszcie Śledczym w Opolu.
Kobieta, która na początku stycznia, stawiła się na widzenie w opolskim areszcie śledczym próbowała w bieliźnie i odzieży przemycić niedozwolone przedmioty. Za paskiem spódnicy ukryła microtelefon i butelkę po szamponie, jak się później okazało, z zawartością alkoholu. A w staniku schowała naboje z atramentem i środki przeciwbólowe. Przedmioty ujawniła kontrola osobista. Dyrektor jednostki wszczął czynności wyjaśniające. Z widzenia i przemytu nic nie wyszło.