I jak zrobić to sprawiedliwie? Nad tym głowi się Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Bo obok dyskusji o tym, jak ma wyglądać sytuacja, gdy z Ziemi Głubczyckiej w dużej części wycofa się spółka Top Farms, ruszyły rozmowy z miejscowymi rolnikami o tym, co będzie po 1 stycznia 2024 roku. Chętnych jest wielu, a decyzje co do zasad jeszcze nie zapadły.

- Mamy tutaj dwie metody przetargów - przetargi licytacyjne i ofertowe, a mogą brać udział rolnicy indywidualni, którzy posiadają maksymalnie 300 hektarów - zaznacza dyrektor opolskiego oddziału KOWR Waldemar Janeczek.

O tym, co dziś już wiadomo, a czego jeszcze nie w sprawie gruntów po Top Farms, mowa we wtorkowym (25.10) Temacie Dnia Radia Park.