Telefon z wołaniem o pomoc zadzwonił do strażaków z Kluczborka. Noworodek miał nie oddychać i sinieć. Dyżurny dawał wskazówki jak pomóc i skierował do Wołczyna służby ratunkowe.
- Jeden z ratowników druh Rafał Negebauer bardzo szybko przejął dziecko od matki, obrócił je głową w dół poklepał po plecach tak, żeby ewentualne ciało obce, które mogłoby być wyleciało. Następnie zaczął stymulować klatkę piersiową. To się udało. Już po kilku dotknięciach dziecko zaczęło oddychać. - mówił mł. asp. Karol Grzyb oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kluczborku. To jej strażacy, a także ochotnicy z Wołczyna - którzy pierwsi dojechali na miejsce - brali udział w akcji. Po wszystkim noworodka przekazano zespołowi ratownictwa medycznego.