- Po tej trudnej pandemicznej przerwie Festiwal Dyni "Bania Fest" w sercu Opolszczyzny powiem szczerze, że nam się wydawało, że my jako organizatorzy tęskniliśmy za tą imprezą, ale wydaje się, że mieszkańcy jeszcze bardziej tęsknili. Można zjeść dynie, można posłuchać koncertów, potańczyć, pośpiewać, napić się kawy dyniowej - mówił Maciej Sonik, starosta krapkowicki.
- Panie wystawiają się z fajnymi rzeczami, które można podpatrzeć. Można zawsze do tutejszego starostwa wystąpić i poprosić o przepisy, jeżeli komuś coś zasmakuje. Można poznać przy tym nowe smaki - powiedziała jedna z uczestniczek wydarzenia.
Organizatorzy przygotowali dla odwiedzających kilka stref. Była również ta dla najmłodszych, gdzie dekorowano muffinki, czy malowano twarze. Oprócz tego można było smakować regionalnych produktów. Najwięcej było tych zrobionych z dyni.