- Dużo jeszcze do zbadania, ile osób dokładnie straciło życie w trakcie tych marszów. Mówi się o kilku tysiącach, ale to są takie ogólne szacunki. Na pewno kwestią do zbadania jest ile osób zginęło w poszczególnych miejscowościach na trasie tego marszu. Bo jak wiemy chociażby w Grobnikach znajdowały się mogiły osób, które nie wytrzymały trudów tego marszu, czy zmarły czy zostały zastrzelone - mówi dr hab. Kamil Dworaczek, dyrektor oddziału IPN we Wrocławiu.
- To już 8 tablica upamiętniająca na terenie naszego województwa ten straszny czas, te ofiary, tych ludzi którzy stracili własne życie i tez pozostali na naszych ziemiach na zawsze – mówi Monika Jurek, wojewoda opolski.
- Pokazujemy tę historię naszym mieszkańcom i tez ustawiamy te tablice jako przesłanie dla przyszłych pokoleń. Żeby nie byli obojętni, żeby tragiczne dzieje nie powtórzyły się – zaznacza Paweł Buczek, sołtys Grobnik.
W Marszu Śmierci z Oświęcimia uczestniczyło około 56 tys. osób. Przynajmniej tysiąc z nich, podczas tych wydarzeń, zginęło na Opolszczyźnie.