Ponownie można było zobaczyć perełki architektury regionu zrobione przez cukierników i w pełni jadalne. W tym roku do zabytków, dołączyły również mity i legendy. - Mamy piękne zamki i pałace, mamy pięknie zaprezentowane mity, podania i legendy Stobrawskiego Zielonego Szlaku – wymienia organizator Jadwiga Kulczycka. Prace oceniało specjalne jury. A musieli się przyglądać naprawdę z bliska i to nadzwyczaj czujnym okiem. - Poziom jest tak wysoki, że trzeba zwracać uwagę na najmniejsze detale tj. ilość okien czy czegoś nie brakuje, czy wieżyczka jest w dobrym miejscu – tłumaczy Renata Hura, przewodnicząca komisji.
Wśród tegorocznych prac wyróżniało się przedstawienie pałacu w Kopicach. Zadanie o tyle trudne, bo obiekt jest ogrodzony i niedostępny dla turystów, a w dodatku w niemal kompletnej ruinie. - Wszystko musi być jadalne. Czyli nie mogłam postawić wykałaczki jak drewna więc użyłam makaronu spaghetti. Tak samo jak woda, która tam płynie wzdłuż, jest z karmelu. To izomalt cukierniczy zabarwiony na odpowiedni kolor – mówi Jolanta Mierzwiak z Nysy
Była to 4. edycja tego festiwalu.