Do odkrycia doszło we wtorek (29.08) popołudniu na terenie jednej z posesji w dzielnicy Czarnowąsy. Zwłoki dziewczynki i chłopca mieli znaleźć dziadkowie.

Na miejscu pojawiła się grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Nieoficjalnie mówi się, że morderstwa dopuściła się partnerka ojca dzieci, a te miały zostać znalezione z podciętymi gardłami. 

Informacja o tym tragicznym zdarzeniu wpłynęła do opolskich policjantów chwilę przed godziną 17:00. Ze zgłoszenia wynikało, że w jednym z mieszkań w dzielnicy Opola świadkowie ujawnili zwłoki dwojga małych dzieci. Najczarniejszy scenariusz potwierdził się.

- Funkcjonariusze wewnątrz mieszkania znaleźli ciała dwojga dzieci w wieku 3 i 4 lat, oraz znajdująca się w ciężkim stanie kobietę - poinformowała aspirant Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. 

Zabezpieczenie śladów i pierwsze przesłuchania świadków trwały do późnych godzin wieczornych. Decyzją prokuratora zwłoki zostały zabezpieczone do dalszych badań, natomiast śledztwo w tej sprawie pozwoli odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną tak tragicznych zdarzeń.