- Ja prawie nic nie pamiętam - mówił Mykola V. - Czy kiedykolwiek wcześniej widział Pan oskarżonego? - pytał prokurator. - Widziałem na osiedlu. - Jakiś konflikt Pan z oskarżonym miał? - Nie - odpowiedział poszkodowany.
- Pan oskarżony w niniejszej sprawie został ujęty, sam się zgłosił trochę później do organów ścigania, wobec czego akt oskarżenia wobec niego został skierowany później i całe postępowanie jest prowadzone wobec niego odrębnie. Pozostałe osoby były na ławie oskarżonych w innym postępowaniu. Tam dwie osoby były skazane, a dwie zostały uniewinnione od zarzutów - tłumaczył prokurator Olgierd Kawałko.
Dodajmy, że za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym sprawcom grozi nawet 10 lat więzienia. Wiadomo, też, że oskarżony Jakub M. odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.