- Zadali mu szereg kopnięć nogami po ciele i głowie, uderzeń pięściami po twarzy i głowie oraz ugodzeń nożem powodując obrażenia ciała w postaci m.in. dużego stopnia obrzęku tkanek miękkich obejmującego niemal wszystkie okolice twarzy - mówiła Barbara Olesiak-Włodara, prokurator Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu.
- Wypiłem trochę, po chwili ten Adam zaczął mnie wyzywać, że jestem brudny, wyzywał moją mamę, był pijany. Marcin złapał i przewrócił go na ziemię i zaczął go bić pięściami po głowie, po twarzy. Ja też się przyłączyłem. Kurtka była ubrudzona krwią. To była krew Adama - powiedział sędzia Robert Mietelski, odczytujący wyjaśnienia, jednego z oskarżonych.
Drugim z powodów ataku miało być to, że zmarły miał w przeszłości dopuścić się gwałtu.
- Zaczęła się cała ta awantura. Tak dokładnie nie pamiętam, ale, że niby zmarły to pedofil, że zgwałcił jakąś zakonnice, czy coś takiego. Odepchnąłem go, on upadł, dwa razy go uderzyłem, parę razy go kopnąłem - mówił Marek R.
Zarzut zabójstwa usłyszało dwóch mężczyzn, za co grozi im nawet dożywocie. Trzeci mężczyzna ma odpowiedzieć za naruszenie czynności narządów ciała. Za kratkami może spędzić 2 lata.