Pościg za kierującym 24-latkiem podjęli strzeleccy policjanci. Mężczyzna był im znany, bo wcześniej zatrzymano mu prawo jazdy w związku z podejrzeniem kierowania pod wpływem środków odurzających.

Mundurowi chcieli zatrzymać go do kontroli, ale ten zaczął uciekać. Jechał mimo wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. 

- mówi mł. asp. Dorota Janać ze strzeleckiej policji. 


Mundurowi dogonili mężczyznę i go zatrzymali. 24-latek stwierdził, że jechał do fryzjera i dodał, że planuje zakup motocykla, sugerując, iż wówczas – jak stwierdził – policjanci „na pewno już go nie złapią”.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.