36-latek został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. To pokłosie awantury, która zakończyła się atakiem z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

 Chodzi o zdarzenie sprzed kilku dni. Do brzeskim mundurowych dotarła informacja o sprzeczce na jednej z ulic miasta. Mowa była o jednej osobie rannej. Na miejscu policjanci zastali poszkodowanych i świadków. Jeden z mężczyzn silnie krwawił, w stanie ciężkim trafił do szpitala. 

Na miejscu mundurowi zabezpieczyli sekator, prawdopodobne narzędzie ataku. 

 - Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że doszło do awantury między trzema mężczyznami. W pewnym momencie jeden z nich zadał ciosy sekatorem starszemu z mężczyzn i uciekł. Podczas awantury obrażeń doznał również młodszy z poszkodowanych – 20-latek. Policjanci, którzy zajęli się tą sprawą szybko ustalili tożsamość podejrzewanego mężczyzny. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Brzegu. Szereg wykonanych przez śledczych czynności pozwolił na ustalenie gdzie podejrzewany się ukrywa. Dwa dni po zdarzeniu mężczyzna został zatrzymany w jednej z miejscowości w powiecie brzeskim. Ukrywał się on w wynajętym lokalu - relacjonuje st. asp. Patrycja Kaszuba z brzeskiej komendy policji. 

36-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Odpowie on również za uszkodzenie ciała młodszego z poszkodowanych. Grozi mu dożywocie.