Wszystko po tym jak nauczycielka wychowania fizycznego dostrzegła takie rozwiązanie w restauracji i postanowiła przenieść je na szkolny grunt. Potrzebę potwierdził anonimowa ankieta.
- Okazuje się, że co 5 moja uczennica tutaj w tej szkole doświadczyła tak zwanej 'biedy okresowej', czyli nie było je stać na jakieś podstawowe środki higieniczne. Ponad 40% naszych uczennic rezygnuje z lekcji. Jeśli chodzi o zastępowanie tych środków higienicznych - bo nie mają ich przy sobie - to są różne rzeczy. W szczególności papier toaletowy - mówiła będąca pomysłodawcą Agnieszka Młyńska-Kowalczyk.
- Bardzo dobrze, że takie coś jest w szkole, ponieważ każdy może z tego skorzystać jeżeli ma taką potrzebę - podkreślała oraz jedna z uczennic.
Zawartość koszyczków podarowała m.in. jedna z fundacji. Do akcji dołączyła szkoła w Piasecznie, a wiele innych placówek z kraju o nią dopytuje.