Dystans 10 kilometrów przebiegł dokładnie w 32 minuty i 24 sekundy. Już na początku wyrwał się z grupy. Po piętach deptali mu jednak jego dwaj rodacy.
- Ja tu przybiegłem pierwszy, ale ja nie jestem zwycięzcą. Zwycięzcą jest każdy kto pobiegł, Bo to jest dla zdrowia - mówił Sergii Rybak, zwycięzca biegu. - Uczestnik może się przygotować nawet miesiąc przed startem. Tą trasę dziesięciokilometrową jest w stanie pokonać. Fakt, że Ci którzy biegają na wielu takich trasach twierdzą, że jest ona wymagająca w Krapkowicach - mówiła Małgorzata Meisner, dyrektor Krapkowickiego Biegu Ulicznego. Wystartowało 686 zawodników. Najmłodsi mieli po 16 lat, natomiast najstarszy - 73. Oprócz głównych zmagań na 10 kilometrów, był też bieg dzieci i młodzieży oraz marsz nordic walking.