Jak się dowiedzieliśmy rozmowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z jedną z firm są bardzo zaawansowane.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem badania będą mogły ruszyć w połowie kwietnia, a lecznica będzie w stanie przeprowadzać ich około 100 na dobę.

- My o sprzęt staramy się już od jakiegoś czasu. Jest problem na rynku. Są firmy, które np. oferują urządzenia, ale nie mają testów. Są też firmy, które oferują testy, ale nie mają urządzeń. My chcemy kupić wszystko razem - mówiła Małgorzta Lis-Skupińska, rzecznik prasowy USK. 

Aparaty mają zostać kupione za unijne pieniądze przekazane przez marszałka województwa opolskiego. Docelowo ma być ich kilka. Cześć z nich trzeba sprowadzić ze Stanów Zjednoczonych, co może skomplikować zakup. Obecnie jest tam bowiem najwięcej - bo blisko 86 tys. przypadków - zachorowań na COVID-19.