Podejrzany o uśmiercenie trzech szczeniąt i usiłowanie uśmiercenia czwartego jest już w rękach policji. Mundurowi z Lewina Brzeskiego zatrzymali 64-latka, dzięki reakcji czujnego świadka, który w jednym ze śmietników usłyszał pisk szczeniaka.

- Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili otrzymaną wcześniej informację. Bardzo szybko ustalili osobę odpowiedzialną za śmierć zwierząt. W mieszkaniu mężczyzny znajdowały się jeszcze dwa dorosłe psy. Były one zaniedbane i przywiązane na krótkich sznurkach do mebli - mówi st. asp. Patrycja Kaszuba z brzeskiej policji.


Dorosłe czworonogi zostały odebrane mężczyźnie i trafiły w bezpieczne miejsce. Z kolei żyjący szczeniak, jak i pozostałe pieski z kontenera, przekazano weterynarzowi.


Teraz mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia, ale musi się jeszcze liczyć z dodatkowo z zarzutem szczególnego znęcania się nad zwierzętami.