Chodzi o wydarzenia z czerwca tego roku. Wtedy na autostradzie A4 kierowca szarego mercedesa poruszał się w sposób realnie zagrażający pozostałym zmotoryzowanym. Mężczyzna jechał z bardzo małą prędkością, zajmując całą szerokość pasa ruchu.

1 lipca policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu pojechali do Małopolski, gdzie mieli przeprowadzić czynności procesowe z udziałem kierującego. Ze względu na stan zdrowia mężczyzny, który przebywał w placówce medycznej, czynności zostały przełożone na sierpień.

37-latek usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Na czas prowadzonego postępowania decyzją prokuratury mężczyzna został objęty policyjnym dozorem oraz zakazem prowadzenia pojazdów.