Od uspokajających komunikatów i zapewnień, że ilość płynącej w stronę gminy wody nie zagraża zalaniem do niespodziewanego, nocnego wtargnięcia wody i dramatycznej sytuacji mieszkańców - tak wyglądała sytuacja w gminie Lewin Brzeski we wrześniu 2024 roku. Powodzi miało tam nie być wcale, ostatecznie pod wodą znalazło się blisko 90 procent obszaru gminy, a woda w wielu miejscach stała ponad 2 tygodnie.

- wspomina burmistrz Artur Kotara.


Dodajmy, że z pomocą mieszkańcom ruszyły instytucje i prywatni ludzie z niemal całego kraju. Gmina nadal mierzy się jednak ze skutkami powodzi i likwidowaniem szkód wyrządzonych przez żywioł. Odbudowa potrwa jeszcze kolejne lata.