Zauważyła, że jeden z gości zakrztusił się posiłkiem i zaczął się dusić. St. post. Beata Baczewska, na co dzień funkcjonariuszka ruchu drogowego krapkowickiej policji, od razu ruszyła z pomocą
- Zastosowała tzw. chwyt Heimlicha. Dzięki tej czynności, już po chwili mężczyzna wykrztusił części posiłku, którymi się zadławił, zaczerpnął powietrza i zaczął samodzielnie oddychać. Najprawdopodobniej to właśnie dzięki jej zdecydowanej i szybkiej reakcji, mężczyzna uniknął poważnych konsekwencji zdrowotnych - mówi mł. asp. Dominik Wilczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach.
Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego, który podjął decyzję o przewiezieniu mężczyzny do szpitala na badania. Jego zdrowiu i życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.