Budowa obwodnicy Praszki idzie zgodnie z planem, ale nie bez kłopotów. Ekipy budowlane, które tworzą obejście drogi krajowej nr 45 poza centrum miejscowości, wybudują 12 km nowej trasy. Prace są zaawansowane, ale pojawiają się problemy.

- Trwająca wojna w Ukrainie ma swoje konsekwencje na tej budowie. Jest to na przykład odpływ pracowników fizyczny, rosnące ceny materiałów i surowców, głównie paliw i asfaltu - zauważa Krzysztof Michalak z Mostostalu Warszawa.

Ekipy budowlane wskazują na kłopoty i potrzebę zmian w niektórych kontraktach, ale nie schodzą z placów budowy. Na mniejszych inwestycjach pojawiają się chwilowe problemy z układaniem warstw asfaltowych.

- Obecnie wstrzymane są jedynie roboty bitumiczne. Chce zdementować plotki o zejściu firm z placów budów, natomiast poinformowali nas o wstrzymaniu pewnego zakresu prac. Chodzi o wykonywanie nawierzchni i warstw bitumicznych - podkreśla Rafał Pydych, szef opolskiego oddziały Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Kolejny utrudnieniem, które wpłynęło na wydłużenie prac, było rozstrzyganie formalności w czasie pandemii koronawirusa. 

Ostatecznie obwodnica Praszki ma być gotowa w II kwartale 2023 roku.