To wciąż nieprzyjemny widok w gminie Skarbimierz. Pomimo zmian przepisów o wywozie odpadów, ciąg pojawiają się miejsca, które zmieniają się w dzikie wysypiska. Skala problemu jest coraz mniejsza, ale straż gminna dalej walczy z tym zjawiskiem.
- Na początku rzeczywiście dzikie wysypiska były plagą. Większość z nich udało się zlikwidować. Niestety wciąż są ludzie, którzy nie potrafią się w sposób cywilizowany pozbyć swoich odpadów. System wywozu nieczystości jest tak skonstruowany, że nie ma problemu z wywiezieniem ich - podkreśla Jan Minosora, komendant straży gminnej w Skarbimierzu. Osoby podrzucające śmieci muszą liczyć się z tym, że mogą zostać namierzone. - W takich śmieciach, gdzie coś można znaleźć, to po prostu przekopujemy je i znajdujemy różne dokumenty, dzięki którym docieramy do sprawców. Wtedy jest oczywiście warunkiem posprzątanie całego bałaganu oraz mandat - dodaje Minosora.
Przyłapani na gorącym uczynku mogą zostać ukarani mandatem w wysokości kilkuset złotych.