Pomysł ma być sposobem na rosnące ceny energii elektrycznej. Jeśli plany uda się zrealizować, gmina może obciąć koszty nawet o 40%.

Jak wyliczają władze, w tym roku gmina zapłaci za prąd nawet pół miliona zł więcej niż w roku ubiegłym. 

 - Muszą być członkowie spółdzielni. Tych członków może być od 3 do 1000. My początkowo będziemy mieli 3 członków i to są tylko jednostki gminne, to jest Urząd Gminy, Gminne Zrzeszenie LZS OSP oraz Dom Kultury. Początkowo będziemy montować taką małą farmę fotowoltaiczną 50 kW. Mamy tutaj też podpisaną umowę z firmą, która za darmo, bezpłatnie nam wykona tutaj spółdzielnię energetyczną - mówi burmistrz Ujazdu Hubert Ibrom. 

Gmina rozpoczyna procedurę rejestracji spółdzielni energetycznej w KOWR. Może to potrwać w granicach 3 miesięcy. Kolejny krok to negocjacja cen z Tauronem. 

 - W świetle tych przepisów, które ukazały się 1 kwietnia, spółdzielnie energetyczne suma sumarum mogą liczyć na 40% oszczędności na samym wejściu. Oczywiście docelowo chcemy, żeby powstała duża farma fotowoltaiczna na 3 hektarach. To jest taki grunt gminny, który mamy przy miejscowości Buczki przy autostradzie A4. 

Docelowo do spółdzielni będą mogły podłączyć się domy, które nie mają swojej instalacji fotowoltaicznej. Maksymalnie może być ich 1000.