Silny wiatr, opady śniegu, oblodzona nawierzchnia i ograniczona widoczność. W takich warunkach dwoje nastolatków jechało hulajnogą elektryczną w powiecie prudnickim. Pomiędzy nimi znajdowała się jeszcze walizka.

Gdy radiowóz zbliżył się do hulajnogi, pasażer z walizką zeskoczył i zaczął ciągnąć ją przez zaspy śnieżne, poruszając się po ścieżce rowerowej. Chwilę później okazało się, że hulajnoga kierował 14-latek, a pasażer był rok młodszy. Mieszkańcy gminy Biała tłumaczyli, że wracali od znajomych gdzie grali na komputerze, a walizka służyła do przewiezienia sprzętu.

Nieletni przekazani zostali pod opiekę rodziców, a sprawa zakończy się w sądzie rodzinnym.