15 osób uciekało z budynku wielorodzinnego przy ul. Sadowej po alarmie pożarowym.

Swąd spalenizny i dym pochodziły z jednego z mieszkań, gdzie zapalił się bojler elektryczny. Piątka lokatorów, a także 10 kolejnych osób z budynku miało niespokojny wieczór. Pożar wybuchł przed 22.00. Na miejsce wezwani zostali strażacy, którzy wynieśli uszkodzone urządzenie i sprawdzili pomieszczenia. Jedna z osób uskarżała się na zawroty głowy.