Dzieci, młodzież i dorośli zdobili jaja podczas tegorocznej edycji Konkursu Kroszonkarskiego w Muzeum Wsi Opolskiej.

Ten jest okazją do podtrzymywania ludowych tradycji. A przypomnijmy, nie tak dawno ruszyła akcja promująca opolską kroszonkę.  Cel to wpisanie jej  na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

- Znalezienie się wśród w tej chwili chyba stu kilkudziesięciu artefaktów kulturowych, dla całego regionu będzie zdarzeniem bez precedensu - mówi Jarosław Gałęza, dyrektor Muzeum.

- Mi się każdy motyw podoba, motywy opolskie są śliczne, bo bardzo dużo kwiatów jest - podkreśla Julia Świerc, uczestniczka konkursu. 

- Jeżeli jest naprawdę bardzo misterny wzór, no to 4, 5 godzin trzeba poświęcić na takie jajko - tłumaczy Iwona Pisarczyk, zajmująca się skrobaniem kroszonek od 20 lat.

- Uczestniczy w tym konkursie dzieci i młodzieży 140 osób, to jest w ogóle rekord. Oceniamy przede wszystkim 3 techniki. Kroszonkarską, tą na której nam najbardziej zależy, drugą związaną z batikiem, to jest pisanie woskiem. I trzecia to techniki inne, czyli oklejanie oraz trawienie kwasem - wyjaśnia Bogdan Jasiński, etnograf.

Wyniki dwudniowych, zdobniczych zmagań mają zostać ogłoszone 5 kwietnia, podczas Jarmarku Wielkanocnego. Dodajmy, że na terenie województwa opolskiego działa w sumie około 600 kroszonkarzy.