Przez ostatni miesiąc uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae wraz z nauczycielami pracowali nad projektem "X".

Ten miał na celu wysłanie balonu meteorologicznego z urządzeniami do zbierania danych w stratosferę, a w rezultacie zbadanie kosmosu, temperatury czy ciśnienia. Cała akcja zakończyła się jednak niepowodzeniem. Na skutek silnego wiatru sonda wylądowała na drzewie. 

- Zajęcia były prowadzone m.in. w języku niemieckim. Były obliczenia z matematyki, fizyki, wszystko to było bardzo ważne. To na pewno przyspieszyło wiedzę uczniów na temat świata z dziedzin takich jak: geografia, fizyka - przyznał Daniel Macioł, kierownik projektu, germanista i inżynier.

- Celem jest zbadanie temperatury i ciśnienia na danych wysokościach w kosmosie. Staramy się, żeby doleciał do 40 km do stratosfery. - On tam po prostu wybuchnie. - Trzy dni w tygodniu pracowaliśmy nad tym, robiliśmy obliczenia, budowaliśmy również sondę - tłumaczyły uczennice. 

- Jeśli chodzi o obliczenia, montaż jestem pewna, że dzieci dały z siebie 100 %, więc tutaj myślę, że nie zawiniono, po prostu warunki pogodowe - powiedziała Pani Karolina, nauczycielka matematyki i fizyki. 

Jak zapowiedzieli organizatorzy eksperyment zostanie powtórzony. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Dodajmy, że lot stratosferyczny jest pierwszym tego typu doświadczeniem przeprowadzonym przez grupę uczniów w regionie.