Zgodnie z zapowiedzią władz, jedna z atrakcji turystycznych okolic Prudnika zniknęła z krajobrazu gminy. Powodem decyzji o rozebraniu obiektu był jego fatalny stan techniczny.

Zbudowana kilkanaście lat temu drewniana wieża zagrażała już bezpieczeństwu turystów. Jak przyznaje burmistrz Grzegorz Zawiślak, w planach była naprawa obiektu, ale finalnie nie dojdzie to do skutku. 

 - Koszt wybudowania tej wieży to było około 100 tys. zł wtedy, jednej. Dzisiaj sama naprawa jednej z tych wież to koszt około 120 tys. zł. I o ile ta wieża by rokowała na to, że będzie kolejne lata stała, te pieniądze można by było przeznaczać, ale w międzyczasie, kiedy zabezpieczyliśmy pieniądze na remont tej wieży, kolejna belka pękła.  

Gmina ma już plan na budowę nowego obiektu tego typu. 

 - W ramach programu InterReg mamy szansę pozyskać znaczne środki, aby taką wieżę widokową, metalową, bo takie plany są, wybudować. Myślę, że zapomnimy o tym, co było i za jakiś czas będziemy mieli nową platformę widokową, z której będziemy mogły korzystać - dodaje burmistrz Grzegorz Zawiślak.

Partnerem gminy Prudnik w tym projekcie miałby być czeski Bruntal.