- Nie otrzymywaliśmy do tej pory żadnych sygnałów dotyczących ataków wilków, czy to na zwierzęta domowe, hodowlane. Nie otrzymaliśmy również, jak do tej pory żadnych informacji z regionu dotyczących ataków wilków na człowieka, żadnych pogryzień, czy takich spotkań bardzo bliskich, które można byłoby zinterpretować jako atak tego dużego drapieżnika - tłumaczy Adam Janicki, strażnik leśny Nadleśnictwa Kup.
Czy wilk stanowi dla człowieka realne zagrożenie?
- Ten las jeśli chodzi o bezpieczeństwo, się nie pogorszył. Na pewno trzeba podkreślić jedno, że dla wilka to my stanowimy większe zagrożenie niż on dla nas. Jednak podczas spotkań należy zachować spokój i dystans. Dobrą praktyką jest machanie rękami, wydawanie takich piskliwych dźwięków drażniących to na pewno wilka odstraszy - mówi Janicki.
Przypomnijmy, wilki w Polsce objęte są ścisłą ochroną. Leśnicy obserwują je już od kilku lat w opolskich lasach dzięki m.in. fotopułapkom.