Policjanci z Prudnika rozbili grupę, na której czele stał 21-latek z powiatu nyskiego.

Pierwsze informacje o działalności szajki dotarły do mundurowych na początku kwietnia tego roku. W sumie w proceder zamieszanych było 9 osób. - Mężczyźni włamywali się do garaży i piwnic skąd kradli elektronarzędzia. Zostały skradzione również 2 samochody osobowe oraz przyczepa kempingowa. Policjanci sprawdzili wszystkie ślady i tropy mogące mieć związek ze zdarzeniem. Efekt ich wielomiesięcznej pracy doprowadził do odzyskania znacznej części skradzionych rzeczy. Dodatkowo w trakcie przeszukań ujawniono i zabezpieczono środki odurzające oraz psychotropowe - mówi st. sierż. Monika Łyko z prudnickiej komendy policji. Łącznie wszyscy zatrzymani mężczyźni usłyszeli ponad 20 zarzutów. Cześć z nich działała w warunkach recydywy - grozi im nawet do 15 lat więzienia. Pozostali muszą się liczyć z karą do 10 lat pozbawienia wolności.