To odpowiedź na krążące wśród mieszkańców informacje po tym, jak zerwana została umowa z firmą budującą Polder Żelazna.
Opolanie z tej części miasta obawiają się, że obecna sytuacja nie napawa optymizmem w kontekście ewentualnej powodzi. Pojawiły się wątpliwości, czy Metalchem i okolice są odpowiednio chronione.
Zarządca rzeki zapewnia, że sposób realizacji oraz zakres prac prowadzonych w ramach budowy polderu na Odrze nie wywarł wpływu na bezpieczeństwo powodziowe, nie zwiększył ryzyka powodzi, ani tym bardziej nie spowodował go. Wody Polskie zastrzegają w swoim oświadczeniu, że dopiero drugi etap, nie objęty zerwaną umową, zakłada przebudowę istniejących wałów od strony rzeki. Z kolei wojewódzki nadzór budowlany nie stwierdził uwag względem robót, które do tej pory zostały wykonane.