Ułatwione zadanie mieli policjanci wezwani do interwencji w jednym z salonów gier liczbowych w Kędzierzynie-Koźlu. Mężczyzna, który zwyzywał pracownicę i uderzył dwie przypadkowe osoby, zostawił w lokalu swoje dokumenty.

Sprawca był pijany. O szczegółach mówi sierż. sztab. Monika Frąckowiak, oficer prasowy kędzierzyńsko-kozielskiej komendy policji. 

 - W trakcie rozmowy ze zgłaszającą mundurowi ustalili, że nie chciała ona wpuścić do salonu osoby znajdującej się pod wpływem alkoholu. Starszy mężczyzna zareagował agresją, wtargnął do środka, wszczął awanturę i porozrzucał zdrapki. W trakcie awantury wyzywał zgłaszającą i uderzył dwie przypadkowe osoby, które akurat były wewnątrz. Po zajściu mężczyzna oddalił się zanim przyjechali policjanci. Jednak wzburzony senior, będąc pod wpływem silnych emocji, zostawił na ladzie w salonie gier swoją imienną kartę MZK ze zdjęciem oraz pęk kluczy.

Mundurowi szybko trafili pod adres mężczyzny. 69-latek odzyskał swoje rzeczy, ale dostał też mandat za zakłócanie spokoju. Musi zapłacić 500 złotych.