Wybory korespondencyjne planowane są na 10 maja. Wciąż nie ma ostatecznej wersji ustawy. Poczta Polska wykonuje pierwsze ruchy, by przeprowadzić głosowanie. Natomiast swoim torem nad przygotowaniem tradycyjnej formy głosowania nadal pracuje Państwowa Komisja Wyborcza.

Zebraliśmy najważniejsze informacje w tej sprawie. Artykuł jest na bieżąco aktualizowany

Termin wyborów Prezydenta RP pozostaje póki co bez zmian. Nadal funkcjonującą datą jest 10 maja 2020 roku. Nie wiadomo jednak, co dalej. Senat planuje głosowanie dopiero w tygodniu poprzedzającym wyborczą niedzielę. Wiele wskazuje na to, że ustawą ponownie będzie musiał zająć się Sejm.

Co z wyborami i ich organizacją na Opolszczyźnie?

Opolskie biuro wyborcze pracuje w ustalonym wcześniej trybie, chociaż – jak przyznaje jego szef – nie wiadomo, co będzie dalej. Kalendarz wyborczy przyjęty przez Państwową Komisję Wyborczą nadal obowiązuje. Tam, gdzie pozwoliła na to sytuacja, powołane zostały obwodowe komisje wyborcze. Dopiero za kilka dni okaże się, czy będą potrzebne.

- Czy będzie je trzeba uzupełniać, czy też nie, to będzie zależało od wyniku prac nad ustawą, która jest w Senacie. Zgodnie z projektem, ma nie być obwodowych komisji wyborczych, a ma być jedna gminna i w przyszłości wydaje się, że tych osób by wystarczyło. Sytuacja jest jednak dynamiczna i nie ma co dywagować - przyznaje Rafał Tkacz, dyrektor opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Według starych zasad, w województwie opolskim powinno być 879 obwodowych komisji wyborczych. Na ten moment, ze względu na brak osób chętnych do zasiadania w nich, można było utworzyć tylko 312.

Opolscy samorządowcy mówią „nie” wyborom kopertowym

Włodarz miast i gmin odmawiają udostępnienia spisu wyborców Poczcie Polskiej, która miałaby przeprowadzić wybory korespondencyjne. Takie decyzje ogłosili m.in. prezydenci Opola i Kędzierzyna-Koźla, a także burmistrzowie Nysy, Krapkowic, Ozimka, czy Ujazdu.

W odpowiedziach samorządowcy jednoznacznie podkreślali, że pismo Poczty Polskiej traktują jako próbę wyłudzenia danych osobowych. Część włodarzy zwracała uwagę, że obecnie nie chcą się wdawać w polityczne spory, a zajmują się kierowaniem lokalnie pomocy w związku z epidemią.

- Zdecydowałem, że nie udostępnię danych osobowych około 100 tysięcy opolan firmie pocztowej – przekazał prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. Stanowisło włodarz Kędzierzyna-Koźla pojawiło się m.in. w mediach społecznościowych: - Prezydent Sabina Nowosielska zdecydowanie stoi na stanowisku, że wszystkie czynności wyborcze muszą się odbyć zgodnie z obowiązującym prawem. Wobec braku podstawy prawnej wniosek Poczty Polskiej nie został zrealizowany.

Co mówią inni? Burmistrz Ujazdu Hubert Ibrom wskazał, że w tym momencie nie znajduje podstaw prawnych do przekazania spisu wyborców Poczcie Polskiej. – Nasze decyzje muszą być podejmowane na podstawie niepodważalnych aktów prawnych. Bez tego z pewnością nie wydamy danych osobowych naszych mieszkańców – dodaje burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz, a od niedawna sprawujący swoją funkcję Mirosław Wieszołek oświadczył: - Jako Burmistrz Ozimka nie wyrażam zgody na dysponowanie danymi osobowymi bez podstawy prawnej, a w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców informuję, że mając na uwadze obowiązujący stan prawny dane nie zostaną udostępnione.