O rzekomym usiłowaniu kradzieży pieniędzy z konta oraz próbach ich wypłaty, kobietę poinformował mężczyzna podający się za pracownika banku. Przestraszona poszkodowana uwierzyła mu na słowo i straciła oszczędności.

- Mężczyzna polecił od razu przelać oszczędności na wskazany rachunek bankowy. Kobieta wykonała wszystkie polecenia i podała wygenerowane kody rozmówcy, by ten mógł zabezpieczyć jej środki. Kiedy rozmowa została zakończona zadzwonił do niej faktyczny pracownik banku. Wówczas zorientowała się, że chwilę wcześniej rozmawiała z oszustem - mówi asp. Patrycja Kaszuba, oficer prasowy brzeskiej policji.

Co ciekawe, oszust dzwonił z numeru, który wyświetlał się jako kontakt do banku. Mundurowi ostrzegają i apelują - lepiej samodzielnie wybrać numer na klawiaturze telefonu i zweryfikować, czy osoba, która dzwoniła, mówiła prawdę.