Naukowcy, specjaliści i przedsiębiorcy z całego kraju spotkali się w czwartek (20.06) na Zamku w Mosznej w ramach pierwszego Opolskiego Kongresu ESG. Wydarzenie miało na celu wymianę wiedzy i doświadczeń w ramach szeroko rozumianego zrównoważonego rozwoju w obrębie czterech sektorów: gospodarki, rolnictwa, przemysłu i budownictwa.

Podczas wykładów, paneli dyskusyjnych i warsztatów praktycznych poruszano szereg istotnych kwestii dotyczących dostosowania i rozwoju przedsiębiorstw w obliczu dynamicznych zmian w prawie europejskim, ale też możliwych rozwiązań m.in. finansowych.

- Kontekst tego miejsca, gdzie dzisiaj jesteśmy jest szczególnie ważny. Miejsce historyczne, żeby zastanawiać się o tym jak budować przyszłość dobrą dla Polaków, dobrą dla polskich firm - przyznaje Joanna Maraszek wiceprezes Planet-A Foundation, wygłaszająca wykład inauguracyjny.

- Jestem pod wielkim wrażeniem, ponieważ najmniejsze województwo w Polsce, które ma takie same problemy jak cała Polska, zorganizowało kongres, który się nazywa Opolskim Kongresem ESG. To dosyć skomplikowane zagadnienie z uwagi na bardzo szybko zmieniające się przepisy, które przychodzą ze Wspólnoty Europejskiej - dodaje Daniel Szewczuk z firmy Green Climate, jeden z partnerów wydarzenia.

- Zgodnie z przepisami prawa są odpowiednie terminy na wdrażanie zasad, standardów ESG. Nie ulega wątpliwości, że to dotknie wszystkich przedsiębiorców, łącznie z tymi najmniejszymi - wyjaśnia Sabina Wyrwich-Płotka, prezes Fundacji Uniwersytetu Opolskiego, będącego organizatorem kongresu.

ESG to skrót łączący pojęcia środowiska naturalnego, społecznej odpowiedzialności i ładu korporacyjnego. Na ich podstawie oceniane jest działanie przedsiębiorstw, które z kolei już są lub będą wkrótce będą zmuszone do opracowywania specjalnych raportów związanych z praktyką zrównoważonego rozwoju.