Butelki, części samochodowe, zużyte opony i cała gama innych odpadów wyrzuconych na pole w zaroślach. To wszystko odkryli na nielegalnym składowisku śmieci policjanci z Prudnika.

W toku wyjaśniania sprawy, mundurowi trafili na rzeczy, które pozwoliły dotrzeć do właściciela śmieci. Okazał się nim 21-letni mieszkaniec gminy. Mężczyzna przyznał się do wyrzucenia odpadów, za co odpowie przed sądem. Grozi mu kara grzywny do tysiąca złotych, a śmieci musiał posprzątać.