Trzymali się kurczowo wywróconej żaglówki. Na pomoc ruszyli policjanci z ogniwa wodnego w Turawie. Mundurowi ze względu na pogarszającą się pogodę postanowili wrócić do stanicy gdy na środku jeziora zauważyli łódkę. Podróżujący nią ludzie nie mieli możliwości wezwania pomocy, bo ich telefony zamokły.

- W trakcie gdy wracaliśmy zauważyliśmy w znacznej odległości od brzegu przewróconą łódź żaglową,  której burty trzymały się dwie osoby. Kobieta i mężczyzna. Udzieliliśmy im pomocy, zabraliśmy ich na naszą łódź. Żaglówkę holowaliśmy na pobliską wysepkę, gdzie wezwaliśmy drogą radiową WOPR Turawa, który udzielił nam pomocy przy wylaniu wody z tej łodzi oraz przy holowaniu jej do brzegu – relacjonuje st. post. Łukasz Ciołek z ogniwa wodnego.

Wyziębieni poszkodowani, ale cali i zdrowi również zostali odstawieni na brzeg.