Obostrzenia związane z koronawirusem wpłynęły na zmniejszenie ruchu. Od stycznia na Opolszczyźnie odnotowano jednak więcej drogowych zdarzeń, w których ktoś nie przeżył.

Chodzi o porównanie z analogicznymi 4 miesiącami ubiegłego roku. Wtedy to na opolskich trasach zginęło 21 osób, a obecnie w policyjnych statystykach ofiar jest o 4 więcej. Tylko w ostatnich dniach doszło do dwóch tragicznych zdarzeń.

- Pierwsze z nich miało miejsce na terenie powiatu brzeskiego, gdzie na obwodnicy Grodkowa kierująca samochodem osobowym, jak wynika z dotychczasowych ustaleń policjantów, kierująca samochodem osobowym nie udzieliła pierwszeństwa przejazdu motocykliście. W wyniku tego wypadku na miejscu zginął 22-letni motocyklista. W drugim wypadku, który miał miejsce na terenie Kędzierzyna-Koźla, jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 23-letni kierujący samochodem osobowym mężczyzna potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych kobietę, która w wyniku tego zdarzenia zginęła na miejscu - mówi podinsp. Maciej Milewski z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Opolu. 

Dodaje on, że obie te sytuacje łączy jedno - nieudzielenie pierwszeństwa. Jak się dowiadujemy, jest ono najczęstszą przyczyną wypadków drogowych w kraju i regionie.