Inspekcja transportu drogowego zatrzymała do kontroli transport ponadnormatywny. Pojazd przewoził lokomotywę spalinową. I mimo że przewoźnik miał zezwolenie na przejazd tego typu transportu, wykonywał do nieprawidłowo.
Całości przyjrzano się w jednym z punktów w Namysłowie. Okazało się, że pojazd wraz z lokomotywą waży prawie 45 ton. I wszystko było by prawidłowo, bo kierowca pokazał stosowne zezwolenie, jednak dowód rejestracyjny samochodu mówił co innego. Wyszło, że dopuszczalna masa całkowita zestawu to 40 ton. Teraz przewoźnikowi grozi kara pieniężna, a kierowca został ukarany mandatem. Dodatkowo na dalszą trasę trzeba było zmienić ciągnik siodłowy. Na miejscu interweniować musiała również straż pożarna, bo z lokomotywy wyciekło paliwo.