Pali sie hala magazynowa w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie składowane były niebezpieczne substancje. Zgłoszenie napłynęło kilkanaście minut przed godz. 11.00.

Pożar wybuchł w magazynach na ul. Chełmońskiego. Z daleka widać unoszący się słup ciemnego dymu. Na miejscu jest 26 zastępów straży pożarnej i dojeżdżają kolejne.

- Przed godz. 11.00 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze przy ul. Chełmońskiego. Są tam zlokalizowane opuszczone budynki magazynowe, w których utworzone zostało składowisko odpadów niebezpiecznych. W tym miejscu doszło do pożaru, jest on całkowicie rozwinięty, czyli hala wraz z tymi zmagazynowanymi zbiornikami - przekazuje mł. kpt. Piotr Krok z kędzierzyńsko-kozielskiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej

Teren zabezpiecza policja i straż miejska, ulica Chełmońskiego została zamknięta. Wezwane na miejsce zostały służby kryzysowe i środowiskowe. Według przekazywanych informacji, unoszący się znad hali dym roznosi się w stronę lasu, a nie miejskiej zabudowy.

Prezydent Kędzierzyna-Koźla wydała zalecenie, by mieszkańcy profilaktycznie pozamykali okna. - Na chwile obecną, z informacji takich pierwszych, na razie zagrożenia nie ma. Strażacy będą próbowali w jakiś sposób to ugasić. Na teraz ogromna prośba, by mieszkańcy okolicznych osiedli i miejscowości pozamykali okna i nie chodzili tutaj - apeluje Sabina Nowosielska.

Przypomnijmy, w magazynach w kozielskim porcie (przy ul. Chełmońskiego oraz Portowej) znajdowało się w sumie około 1,5 tys. beczek z nieznanymi substancjami. Kilkaset zbiorników miało pojemność tysiąca litrów. Składowisko ujawnione zostało w listopadzie 2020 roku.

Śledztwo ws. beczek z chemikaliami z Koźla Port prowadziła Prokuratura Regionalna w Katowicach, a sprawców ścigała specjalna grupa operacyjna policji z Częstochowy. W kwietniu ubiegłego roku doszło do zatrzymań na terenie Śląska kilku osób zamieszanych w cały proceder. Z kolei w listopadzie 2022 roku wpadł sam szef gangu składującego chemikalia w Kędzierzynie-Koźlu.