Miał zawieźć syna na rozpoczęcie roku szkolnego, a sam nie powinien w ogóle siadać za kierownicą.

Nyscy policjanci zatrzymali 32-latka, który jechał ulicą Rodziewiczówny 65 kilometrów na godzinę przy ograniczeniu do 50. Okazało się, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, a badanie wykazało blisko pół promila alkoholu. W samochodzie był jego syn przewożony bez fotelika oraz trzeźwa pasażerka posiadająca uprawnienia do kierowania. 32-latek odpowie teraz przed sądem.