"Łysa śpiewaczka" - ten wyjątkowy utwór autorstwa Eugene Ionesco wzięła na warsztat młodzież działająca w grupie teatralnej pod wodzą Waldemara Lankaufa.

Było to już kolejne podejście reżysera do tekstu, który stanowi wyzwanie, ale też jest wspaniałą zabawą dla aktorów i publiczności. 

 - Tekst tak absurdalny, tak nieprawdopodobnie współczesny, tak inspirujący choćby dla wielu kabaretów, bo to jest kopalnia takich pomysłów. Uważam, że wyprzedził epokę. Z tym tekstem możemy zrobić różne rzeczy, to jest moje trzecie podejście do tego tekstu - mówi reżyser Waldemar Lankauf.

 - My sami do końca nie jesteśmy pewni co my gramy, ale właśnie to jest fajne, bo pierwszy raz mamy spektakl, który jest totalnym absurdem. Możemy się pośmiać, możemy się powygłupiać, możemy udawać największych wariatów - przyznaje aktorka Zuzanna Struzik.

 - Ten spektakl jest o problemach z komunikacją między ludźmi. Naprawdę fajnie, że udało nam się stworzyć coś takiego innego, bo zawsze robiliśmy takie smutne lub poważne treści - mówi aktorka Patrycja Pindur. 

 - To jest właśnie spektakl o tym, jak się komunikować i że nie wystarczą jakieś losowe słowa, ale to musi być wszystko składne i poprawne - dodaje grający Strażaka Aleksander Gawlica.

Spektakl wystawiono w sobotnie (18.03) popołudnie na deskach sceny Centrum Kultury w Głogówku.