Rywale prowadzili już 2-1, jednak to Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła zwycięsko z tego pojedynku. Trójkolorowi w Belgi, po pięciosetowym boju pokonali Knack Roeselare. Na drugi set ZAKSA wyszła już bez podstawowego przyjmującego – Aleksandra Śliwki. Kapitan klubu nabawił się urazu palca.

- Każdy sobie z nas zdaje sprawę, że nie ma łatwych rywali. Myślę, że musimy się niesamowicie cieszyć na to, z tego że wygraliśmy ten mecz i że dwa punkty jadą do Kędzierzyna. Bo patrząc na naszą sytuację kadrową w klubie, to jest jakiś koszmar i po prostu te punkty są dla nas niesamowicie zbawienne – mówił po meczu Łukasz Kaczmarek.

Po trzech rozegranych spotkaniach w grupie A Ligi Mistrzów, kędzierzynianie mają 6 punktów i zajmują drugą pozycję w tabeli.