Sezon siatkarskiej PlusLigi zakończył się bez wyłonienia mistrza i przyznania medali. Ale to nie największe zmartwienie kibiców i klubów.

Trudna sytuacja wywołana pandemią, odciska swoje piętno na finansach zespołów. - Na tę chwilę walczymy o byt naszego klubu, o jego przyszłość. Myślę, że każdy klub sportowy jest zagrożony w tym momencie bo to jest widowisko sportowe i przede wszystkim telewizja, kibice, sponsorzy. A w tym momencie tego nie ma więc też jesteśmy inaczej odbierani. Także nie tylko my ale wszyscy chyba mamy teraz problemy. Natomiast jeżeli chodzi o przyszłość to nie wybiegamy aż tak daleko. Skupiamy się na tym co będzie jutro - podkreśla prezes Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Sebastian Świderski.

ZAKSA obecnie również pracuje zdanie. Klub jest w stałym kontakcie z zawodnikami. Część kontraktów została wcześniej już przedłużona, trwają renegocjacje kolejnych.