Receptą na horrendalne podwyżki mają być oszczędności - te jednak według wójta nie rozwiążą problemu.
- Gmina wydaje w ciągu roku na ciepło, opał i na energię elektryczną w granicach 2 mln zł, a przy tych podwyżkach, które nam zaserwowano, to ta kwota będzie o 5 lub 6 razy większa. Ostatnia propozycja, która była wynikiem przetargu, to było około 2 tys. 400 zł. Przy takiej kwocie za energię, nie jesteśmy nawet w stanie budżetu ułożyć - mówi Piotr Szlapa, wójt gminy Dobrzeń Wielki.
Samorząd aktualnie prowadzi rozmowy na temat oszczędzania prądu z placówkami, które mu podlegają. Wiadomo już, że działania te mają być wprowadzone m.in. w szkołach.